Czy numer na koszulce zawsze musi być tylko monotonną cyfrą od 1 do 99?
Nic bardziej mylnego! W historii piłki nożnej zdarzały się ciekawe przypadki
liczb na koszulkach. Może przedstawię kilka bardziej znanych, ale najpierw
trochę historii.
Mało kto wie, że na początku bramkarze nosili czapeczki, żeby odróżniać się od reszty zawodników,
którzy mieli takie same stroje, natomiast nikt nie miał nie tylko nazwiska na
koszulce, ale też właśnie numeru. Dopiero pod datą 25 sierpnia 1928r
zarejestrowano, że w meczach Football League pomiędzy Arsenalem Londyn a
Sheffield Wednesday oraz Chelsea Londyn i Swansea Town piłkarze po raz pierwszy
mieli na plecach numery. Wtedy obowiązywała następująca numeracja – drużyna
gospodarzy numery od 1 do 11, a drużyna gości od 12 do 22.
Jedynka w polu
![]() |
| Osvaldo Ardilesa w meczu reprezentacji |
Klasykiem w tej dziedzinie jest Osvaldo
Ardilesa, zawodnik z Argentyny, który zwykł grywać właśnie z numerem 1 na
koszulce. Ardilesa swój numer ściągnął z swojego rodaka Norberto Alonso, a po Ardilesie w reprezentacji Argentyny z „jedynką”
grał Sergio Almiron.
![]() |
| Tomaszewski z numerem 2 |
W całej tej
wyliczance może jeszcze jeden, tym razem polski akcent. Otóż w Pucharze Świata
1974 numery w polskiej drużynie przydzielano formacjami. Tak więc golkiperom
przypadły w udziale 1-3. Z tego powodu bohater tamtej imprezy, Jan Tomaszewski, dostał nr - który dość
słabo, ale jednak widać na skanie powyżej.
Ano nadal zdarzają się przypadki gry zawodnika z pola z nr 1. Pośród
wielu takich można wymienić takiego gracza jak np. Pantelis Kafes (Grek, AEK)
![]() |
| Kafes w meczu AEK (pierwszy po prawej) |
„Mniej niż ... jeden?”
![]() |
| Cronin podczas meczu |
![]() |
| Hicham ZEROuali |
Wyobraźcie sobie, że można zagrać z numerem jeszcze niższym niż 1. To
znaczy można mieć na koszulce całe 0. Normalnie zero. Znalazłem dwa takie
przypadki – Pierwszy to swego czasu dość głośny w Europie, niejaki Hicham Zerouali, reprezentant Maroka,
podczas gry w szkockim Aberdeen (1999-2002) wykorzystując nieco użytek ze swego
nazwiska grał właśnie w koszulce z numerem 0. Zresztą, jako 27-letni człowiek,
kilka lat później zginął w wypadku,
mieszkając już w Maroku. Kolejny
wyjątek to goalkeeper amerykańskich zespołów Portland Timbers i DC United, Steve Cronin.
Czy trzeba kończyć na 99?
![]() |
| Rogerio Ceni z koszulką 618 |
![]() |
| Luisao podczas 111 rocznicy powstania Flamengo |
![]() |
| 500 bramek Romario i odpowiednia do tego koszulka |
![]() |
| Skąd numer 121 nikt nie wie, ale wyróżnia się. |
Nic podobnego! Wzgledem poprzedniego akapitu, Ci Panowie poszli daleko
w drugą stronę. Zacznijmy od „najmniejszych” numerów zaraz po 99. Na początek Luisao, który zakładał koszulkę z
numerem 111, z okazji urodzin drużyny Flamengo.Numer 500 przywdział Romario z okazji strzelenia 500
bramki. Następny zawodnik to bramkostrzelny bramkarz Rogerio Ceni, który to przywdział koszulkę z numerem 618. Numer ten
związany był z liczbą jego występów w swojej drużynie. Obecnie w barwach FC
Ultrechtu możemy obserwować grę Tommy’ego
Oar’a, który gra z numerem 121.
![]() |
| Pele po 1000 bramce |
Ktoś wie, jak uczczcić 1000bramkę? A może
koszulka z takim numerem? Najwyraźniej tak uznał Pele, który przywdział koszulkę z numerem 1000.
W historii piłki nożnej trafiały się również takie numery jak 1+8 Ivana Zamorano, lub promujący numer 08 Stevena Gerrarda i Tomasa Gravesena, kiedy to Anglia starała się o Igrzyska
Olimpijskie 2008.










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz